Strona główna Prawo

Tutaj jesteś

Kary w Żabce – za co grożą i ile wynoszą?

Prawo
Lada w sklepie Żabka z notatnikiem i znakiem ostrzegawczym, na tle półek z towarem, sugerująca kary i presję czasu.

Pracujesz w Żabce albo dopiero rozważasz pracę w tej sieci i zastanawiasz się, jakie grożą kary? Wiele emocji budzą zwłaszcza spóźnienia, kontrole tajemniczego klienta czy kradzieże w sklepie. Z tego tekstu dowiesz się, za co można dostać karę, ile może ona wynosić i gdzie kończą się granice wyznaczone przez Kodeks pracy.

Za co pracownik Żabki może dostać karę?

Większość sklepów Żabka prowadzą franczyzobiorcy, czyli niezależni przedsiębiorcy. To oni formalnie są pracodawcami i to w ich regulaminach pracy oraz umowach pojawiają się zapisy o karach, premiach czy nagrodach. Zasady te nie mogą jednak łamać przepisów prawa pracy, nawet jeśli ktoś podpisał taką umowę.

Tajemniczy klient

W wielu Żabkach standardem jest badanie jakości obsługi przez osobę, która udaje zwykłego kupującego. Tajemniczy klient sprawdza sposób powitania, proponowanie dodatków, znajomość promocji oraz ogólne wrażenie z wizyty. Wynik wizyty trafia do właściciela sklepu, a czasem także do centrali sieci.

Negatywny wynik może wpłynąć na premie czy rozmowę dyscyplinującą. Sam z siebie nie daje jednak automatycznego prawa do zwolnienia pracownika. Żeby zastosować kary porządkowe, pracodawca musi mieć wcześniej opisane standardy obsługi klienta i przeszkolić z nich personel. Raport tajemniczego klienta bywa wtedy jednym z dowodów, że zasady zostały naruszone.

Gdy właściciel sklepu chce nałożyć karę, powinien pracownika wysłuchać, pokazać mu wynik badania i wskazać, co dokładnie było nie tak. Jeżeli kończy się tylko na rozmowie i braku premii uznaniowej, nie dochodzi tu do naruszenia przepisów. Problem zaczyna się wtedy, gdy na podstawie samego raportu ktoś traci wysoką część wynagrodzenia albo dostaje karę pieniężną bez podstawy w Kodeksie pracy.

Kary za spóźnienia i inne przewinienia

Sprawa Mani, która w mediach społecznościowych opisała swoją pracę w Żabce, poruszyła wiele osób. W umowie, którą pokazała, miały się znaleźć m.in. kary finansowe za spóźnienie czy brak zalogowania do systemu przed godziną 6.00. Przykładowo za 15 minut spóźnienia miała grozić kara 500 zł, a za to, że autobus nie przyjechał i nie zdążyła się zalogować, określona kwota X.

Takie sztywne „kary umowne” wpisane do umowy o pracę budzą poważne wątpliwości prawne. Kodeks pracy w art. 108 dopuszcza kara pieniężną tylko w ściśle określonych sytuacjach. Chodzi o nieprzestrzeganie zasad BHP, przepisów przeciwpożarowych, opuszczenie pracy bez usprawiedliwienia, stawienie się do pracy w stanie nietrzeźwości albo spożywanie alkoholu w pracy. Spóźnienie z powodu komunikacji miejskiej do tej grupy nie należy.

Wysokość kary pieniężnej też jest ograniczona. Za jedno przewinienie nie może ona przekraczać wysokości dziennego wynagrodzenia pracownika, a łączna kwota potrąceń z pensji w danym miesiącu nie może przekroczyć 1/10 wynagrodzenia po odliczeniu składek i zaliczki na podatek. Kara 500 zł przy płacy na poziomie minimalnego wynagrodzenia bardzo łatwo może przekroczyć te granice.

Kary za kradzieże w sklepie

W relacjach z Żabki, które pojawiały się w internecie, często powtarza się motyw obciążania kasjera kosztami towaru skradzionego przez klientów. Takie praktyki są szczególnie kontrowersyjne, bo pracownik nie jest ochroniarzem ani właścicielem towaru. Odpowiada za mienie tylko w ramach zasad określonych w dziale o odpowiedzialności materialnej w Kodeksie pracy.

Kara finansowa za to, że ktoś coś ukradł z półki, jest więc co najmniej wątpliwa. Pracownik może odpowiadać za niedobory tylko wtedy, gdy podpisano z nim umowę o odpowiedzialności za mienie powierzone i gdy pracodawca wykaże jego realną winę. Automatyczne potrącanie wartości towaru z wypłaty nie mieści się w katalogu dopuszczalnych kar.

Niedozwolone są zapisy, które przerzucają na kasjera pełne ryzyko kradzieży, niezależnie od okoliczności i bez udowodnienia winy pracownika.

Jeżeli ktoś spotyka się z takimi praktykami, ma kilka dróg działania. Może złożyć sprzeciw wobec kary, zażądać korekty listy płac, a w dalszej kolejności skierować sprawę do sądu pracy. W wypadkach rażących naruszeń warto też zgłosić sprawę do Państwowej Inspekcji Pracy.

Jak działają premie i nagrody w Żabce?

Poza wynagrodzeniem zasadniczym w Żabkach często pojawiają się różne dodatki. To m.in. premia miesięczna, premia uznaniowa, nagrody okolicznościowe czy systemy motywacyjne powiązane z wynikami sprzedaży. Wiele nieporozumień bierze się z tego, że pracownicy nie rozróżniają premii uznaniowej od premii regulaminowej.

Premia uznaniowa

Premia uznaniowa zależy od decyzji pracodawcy. Kodeks pracy w art. 105 mówi o nagrodach i wyróżnieniach za wzorowe wywiązywanie się z obowiązków i podnoszenie jakości pracy. Żaden przepis nie nakazuje jednak wypłaty takiej premii co miesiąc ani w z góry określonej wysokości.

Jeśli franczyzobiorca wprowadza w sklepie system „plusów” i „minusów” za zachowanie, wyniki tajemniczego klienta czy sprzedaż hot-dogów, to brak premii uznaniowej przy słabszym wyniku mieści się w jego swobodzie. Pracownik nie ma wtedy roszczenia o wypłatę tych pieniędzy, bo nie było obietnicy, że otrzyma je na stałe.

Premia regulaminowa

Inaczej wygląda sytuacja, gdy w regulaminie wynagradzania lub w umowie wprowadza się jasno opisane zasady wypłaty premii. Taka premia regulaminowa przysługuje po spełnieniu kryteriów i wtedy staje się częścią wynagrodzenia. Pracodawca nie może jej dowolnie odbierać.

Bardzo często spotyka się np. zapis, że premia miesięczna przysługuje po przepracowaniu pełnego miesiąca, bez nieusprawiedliwionych nieobecności, z brakiem poważniejszych kar porządkowych. Jeśli dochodzi do sporu, sąd bada, czy pracownik spełnił te warunki. Zły wynik wizyty tajemniczego klienta może mieć znaczenie tylko wtedy, gdy w regulaminie jest to wyraźnie wskazane jako kryterium.

W praktyce jasny regulamin powinien zawierać co najmniej kilka elementów, tak aby pracownik wiedział, kiedy ma szansę na premię:

  • konkretny próg frekwencji w pracy w danym miesiącu,
  • określoną liczbę dopuszczalnych spóźnień albo ich brak,
  • wymóg wykonania planu sprzedażowego ustalonego z właścicielem sklepu,
  • opisany standard obsługi klienta oceniany w audytach lub badaniu tajemniczego klienta.

Jakie kary finansowe są zgodne z Kodeksem pracy?

Żaden zapis w umowie o pracę nie może „przegłosować” ustawy. Jeśli więc pojawiają się wewnętrzne tabele kar za każde przewinienie, trzeba je zawsze porównać z art. 108 Kodeksu pracy. Zgodnie z tym przepisem pracodawca ma do dyspozycji trzy rodzaje kar porządkowych: upomnienie, naganę oraz karę pieniężną.

Kara pieniężna może dotyczyć tylko naruszeń przepisów BHP, przeciwpożarowych, opuszczenia pracy bez usprawiedliwienia oraz sytuacji związanych z alkoholem. Wysokość kary jest ograniczona dziennym wynagrodzeniem, a łączna suma potrąceń nie może przekroczyć 1/10 miesięcznej pensji. Każda kara wymaga pisemnego zawiadomienia, a pracownik może w ciągu 7 dni wnieść sprzeciw.

W praktyce wiele kontrowersyjnych zapisów w umowach z Żabki to po prostu próba obejścia tych ograniczeń. Dotyczy to zarówno kar za spóźnienia, jak i za rzekome „błędy” przy kasie. Jeśli ich katalog wykracza poza to, co przewiduje ustawa, zapisy mogą zostać podważone w sądzie pracy.

Rodzaj kary Kto nakłada Typowe widełki finansowe
Kara porządkowa dla pracownika Pracodawca / franczyzobiorca Do wysokości dziennego wynagrodzenia, maks. 1/10 pensji miesięcznej
Kara umowna sprzeczna z prawem Zapisy w umowie o pracę Może zostać uznana za nieważną i niepodlegającą egzekucji
Kara administracyjna UOKiK Prezes UOKiK Do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów
Kara za złamanie zakazu handlu w niedziele Sąd na wniosek inspekcji Od 1000 zł do 100 tys. zł, a przy powtarzaniu naruszeń także kara ograniczenia wolności

Jakie kary grożą franczyzobiorcom i samej sieci?

Nie tylko pracownik może odczuć skutki źle prowadzonego sklepu. Franczyzobiorca, który łamie przepisy pracy, ustawy o wychowaniu w trzeźwości czy wreszcie zakaz handlu w niedziele, naraża się na poważne sankcje. Część spraw może też odbić się na samej marce Żabka, co pokazały działania UOKiK wobec Żabka Nano.

Zakaz handlu w niedziele

Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele i święta przewiduje wysokie kary za łamanie zakazu. W przypadku Żabki wiele sklepów działa w niedzielę na podstawie wyłączenia dla przedsiębiorcy prowadzącego sprzedaż we własnym imieniu i na własny rachunek. Wymaga to jednak, by franczyzobiorca był faktycznie obecny w sklepie i sam obsługiwał klientów.

Za złamanie zakazu sąd może wymierzyć grzywnę od 1000 zł do 100 tys. zł. Gdy naruszenia powtarzają się notorycznie, grozi również kara ograniczenia wolności. To powód, dla którego biuro prasowe Żabki podkreśla, że zmian w przepisach dotyczących niedziel nie powinny mocno wpłynąć na liczbę otwartych sklepów. Większość z nich opiera się bowiem na pracy właściciela, a nie na „obejściu” prawa.

Kontrole UOKiK

W osobnym wątku pojawiają się kary dla samej sieci jako przedsiębiorcy. UOKiK sprawdza m.in. sposób informowania o promocjach. W przypadku Żabka Nano urząd zakwestionował reklamy, w których przy cenie promocyjnej odniesieniem była „najniższa maksymalna z cen”, a nie realna najniższa cena z 30 dni przed obniżką. Konsument, który widzi tylko czerwone kółko z promocją i małą gwiazdkę z dopiskiem, może być wprowadzony w błąd.

Za takie naruszenia grozi kara do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy. Podobne postępowania UOKiK wszczął wobec sieci Black Red White oraz Peek & Cloppenburg. W każdym przypadku chodziło o brak przejrzystej informacji o faktycznej korzyści cenowej dla klienta.

Cena promocyjna musi być niższa niż najniższa cena z 30 dni przed obniżką, inaczej komunikat o promocji może zostać uznany za wprowadzający w błąd.

Odpowiedzialność za warunki pracy

Opis Mani dotyczący kar za spóźnienia czy kradzieże wywołał też reakcję centrali Żabki. Przedstawiciele sieci poprosili o zgłoszenie sprawy przez Zieloną Linię WhistleB i zapowiedzieli wyjaśnienie jej z konkretnym franczyzobiorcą. Oficjalnie sieć podkreśla, że jest tylko partnerem biznesowym, a pracownikiem zarządza właściciel sklepu.

Mimo to opinia publiczna zwykle wiąże warunki pracy z marką jako całością. Dlatego Żabka musi reagować na sygnały o nieprawidłowościach, bo niewłaściwe traktowanie personelu uderza w wizerunek wszystkich placówek. Dla pracownika to dodatkowy kanał zgłaszania sprawy, obok Państwowej Inspekcji Pracy czy sądu.

Jeśli chcesz zgłosić nieprawidłowości w swojej Żabce, masz do dyspozycji kilka instytucji i narzędzi:

  • Państwową Inspekcję Pracy, która kontroluje legalność zatrudnienia i kary porządkowe,
  • sąd pracy, gdy chcesz podważyć karę lub dochodzić niewypłaconej premii regulaminowej,
  • wewnętrzną linię zgłoszeniową sieci, jeśli problem dotyczy franczyzobiorcy,
  • organizacje związkowe lub stowarzyszenia pomagające pracownikom handlu.

Czy klienci Żabki też muszą obawiać się kar?

Poza pracownikami pytania o kary pojawiają się też po stronie klientów. Dotyczy to zwłaszcza usług dodatkowych, takich jak doładowania, opłaty rachunków czy rejestracja kart SIM. W sieci można znaleźć np. pytanie osoby, która w Żabce kupiła i zarejestrowała starter Plusa, a potem chciała przejść na ofertę innego operatora i bała się, że grozi jej jakaś kara.

Starter telefoniczny

Kupno i rejestracja karty SIM w Żabce odbywa się na zasadach danego operatora. Sklep jest tu tylko pośrednikiem sprzedaży i rejestracji danych. Jeżeli ktoś nabył starter, zarejestrował go na siebie, a potem przestał go doładowywać, numer po pewnym czasie przechodzi w stan nieaktywny zgodnie z regulaminem sieci komórkowej.

Brak dalszych doładowań nie powoduje żadnej kary nakładanej przez Żabkę. Nie ma też opłaty za „dezaktywację numeru”. Jedyne, co traci użytkownik, to możliwość korzystania z usług na tej karcie oraz ewentualne środki, które pozostały na koncie po wygaśnięciu ważności.

Reklamacje promocji cenowych

Klienci Żabki mogą natknąć się także na inny rodzaj problemów, które wiążą się z karami, ale już po stronie przedsiębiorcy. Chodzi o sytuacje, gdy cena na półce różni się od ceny przy kasie albo gdy promocja w materiałach reklamowych jest opisana w sposób mylący. Takie przypadki interesują nie tylko klientów, lecz także UOKiK.

Jeśli widzisz w sklepie cenówkę z informacją o promocji, a na paragonie wychodzi inna kwota, masz prawo domagać się sprzedaży towaru po cenie z półki. W razie powtarzających się nieprawidłowości możesz złożyć zawiadomienie do inspekcji handlowej albo do UOKiK. Dla sieci grozi to nie tylko koniecznością skorygowania praktyk, lecz także wysoką karą pieniężną, sięgającą nawet 10 proc. obrotu rocznego przedsiębiorcy.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Za co pracownik Żabki może otrzymać karę porządkową zgodnie z Kodeksem Pracy?

Zgodnie z Kodeksem Pracy, pracodawca może nałożyć karę porządkową (upomnienie, naganę, karę pieniężną) na pracownika Żabki za naruszenie przepisów BHP, przepisów przeciwpożarowych, opuszczenie pracy bez usprawiedliwienia lub stawienie się do pracy w stanie nietrzeźwości albo spożywanie alkoholu w pracy.

Czy kary finansowe za spóźnienia w Żabce są zgodne z prawem?

Sztywne kary finansowe za spóźnienia, takie jak 500 zł za 15 minut, budzą poważne wątpliwości prawne, ponieważ Kodeks Pracy dopuszcza karę pieniężną tylko w ściśle określonych sytuacjach, do których spóźnienie z powodu komunikacji miejskiej nie należy. Wysokość kary pieniężnej jest też ograniczona do wysokości dziennego wynagrodzenia za jedno przewinienie i nie może przekroczyć 1/10 wynagrodzenia w danym miesiącu.

Czy kasjer w Żabce może być obciążony kosztami towaru skradzionego przez klienta?

Automatyczne obciążanie kasjera kosztami towaru skradzionego przez klientów jest co najmniej wątpliwe. Pracownik może odpowiadać za niedobory tylko wtedy, gdy podpisano z nim umowę o odpowiedzialności za mienie powierzone i gdy pracodawca wykaże jego realną winę. Zapisy przerzucające na kasjera pełne ryzyko kradzieży, niezależnie od okoliczności i bez udowodnienia winy pracownika, są niedozwolone.

Jaka jest różnica między premią uznaniową a regulaminową w Żabce?

Premia uznaniowa zależy od decyzji pracodawcy i nie ma przepisów nakazujących jej wypłatę co miesiąc ani w z góry określonej wysokości, więc pracownik nie ma roszczenia o jej wypłatę. Premia regulaminowa natomiast jest jasno opisana w regulaminie wynagradzania lub w umowie, przysługuje po spełnieniu określonych kryteriów i wtedy staje się częścią wynagrodzenia, której pracodawca nie może dowolnie odbierać.

Jakie kary grożą franczyzobiorcom Żabki za łamanie zakazu handlu w niedziele?

Za złamanie zakazu handlu w niedziele i święta, sąd może wymierzyć franczyzobiorcy grzywnę od 1000 zł do 100 tys. zł. Gdy naruszenia powtarzają się notorycznie, grozi również kara ograniczenia wolności.

Co może zrobić klient Żabki, jeśli cena na półce różni się od ceny przy kasie?

Jeśli klient widzi w sklepie cenówkę z informacją o promocji, a na paragonie wychodzi inna kwota, ma prawo domagać się sprzedaży towaru po cenie z półki. W razie powtarzających się nieprawidłowości może złożyć zawiadomienie do inspekcji handlowej albo do UOKiK.

Redakcja kongresprawapracy.pl

Miejsce stworzone z myślą o tych, którzy chcą lepiej zarabiać, rozwijać się i budować silną pozycję zawodową. Doświadczony zespół ekspertów dzieli się rzetelną wiedzą z zakresu biznesu, finansów i pracy, przekładając teorię na praktykę.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?