Pracujesz na zleceniu i zastanawiasz się, czy ta praca da Ci pieniądze na starość? Z tego artykułu dowiesz się, czy umowa zlecenie wlicza się do emerytury, jak wpływa na staż pracy i co zmieni się od 1 stycznia 2026 roku. Poznasz też zasady opłacania składek ZUS przy zleceniu i sprawdzisz, czy Twoje lata na „śmieciówce” naprawdę są stracone.
Czy zlecenie wlicza się do emerytury?
Najważniejsze pytanie brzmi: czy lata przepracowane na umowie zlecenie „liczą się” w ZUS. Odpowiedź nie jest zero-jedynkowa, bo trzeba odróżnić prawo do emerytury, wysokość świadczenia i staż pracy w rozumieniu prawa pracy. Każdy z tych elementów działa trochę inaczej.
Na gruncie przepisów o emeryturach decydujące są tzw. okresy składkowe. To wszystkie momenty w życiu zawodowym, kiedy były za Ciebie płacone składki emerytalne i rentowe. Jeśli z umowy zlecenia opłacano takie składki, ten czas wlicza się do okresów składkowych i ma wpływ na prawo do świadczenia oraz jego wysokość. Sam fakt podpisania zlecenia nic nie daje, gdy składki nie są odprowadzane.
Inaczej wygląda kwestia stażu pracy w rozumieniu Kodeksu pracy. Obecnie, do końca 2025 roku, umowa zlecenie nie wlicza się do stażu pracy, który decyduje np. o wymiarze urlopu czy prawie do odprawy. Zmieni się to dopiero od 1 stycznia 2026 roku, kiedy wejdą w życie nowe przepisy przyjęte przez Stały Komitet Rady Ministrów na wniosek Ministerstwa Pracy.
Jak zlecenie wpływa na prawo do emerytury?
Prawo do emerytury z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych zależy od dwóch rzeczy: wieku i długości okresów składkowych oraz nieskładkowych. Obecnie kobietom wystarczy 60 lat i 20 lat stażu składkowego, mężczyznom 65 lat i 25 lat. W te okresy wchodzą m.in. umowy o pracę, działalność gospodarcza, ale też zlecenia, jeśli były oskładkowane.
Jeżeli całe Twoje zatrudnienie opiera się na umowie zlecenia, a od wynagrodzenia trafiają do ZUS składki emerytalne i rentowe, to z punktu widzenia prawa do emerytury nie tracisz lat. Każdy miesiąc, od którego zapłacono składkę, powiększa Twój okres składkowy i zbliża do spełnienia warunku stażu emerytalnego. Problem pojawia się, gdy zlecenie jest „bez ZUS”, np. w przypadku studentów do 26. roku życia lub przy zbiegu tytułów ubezpieczenia.
Gdy łączysz etat i zlecenie, ZUS patrzy na to, czy z umowy o pracę osiągasz co najmniej minimalne wynagrodzenie. Jeśli tak, obowiązkowe składki społeczne płaci się tylko z etatu. Wtedy zlecenie nie daje dodatkowych okresów składkowych, a więc nie podnosi ani stażu emerytalnego, ani przyszłego świadczenia.
Czy zlecenie podnosi wysokość emerytury?
Wysokość emerytury zależy od tego, ile pieniędzy trafiło na Twoje konto w ZUS i jak długo te środki podlegały waloryzacji. Każda złotówka składki emerytalnej ma znaczenie, bez względu na to, czy pochodzi z etatu, działalności czy zlecenia. Zleceniobiorca, od którego wynagrodzenia są odprowadzane składki, realnie podnosi swój przyszły dochód na starość.
Jeżeli przez kilka lat pracowałeś wyłącznie na zleceniu z pełnymi składkami społecznymi, ZUS uwzględni te okresy przy obliczaniu świadczenia. Przykładowo, osoba mająca kilka równoległych zleceń, ale składki opłacane tylko z jednego kontraktu, zbuduje kapitał emerytalny właśnie z tej jednej umowy. Pozostałe zlecenia, od których odprowadzano jedynie składkę zdrowotną, nie wpłyną na emeryturę.
Umowa zlecenie wlicza się do emerytury tylko wtedy, gdy są od niej opłacane składki emerytalne i rentowe. Sam dokument bez ZUS nie daje żadnych praw emerytalnych.
Czy zlecenie wlicza się do stażu pracy?
Staż pracy to pojęcie używane głównie w prawie pracy i regulaminach zakładowych. Na jego podstawie ustala się np. prawo do dłuższego urlopu, nagród jubileuszowych, odpraw czy świadczeń przedemerytalnych. Co istotne, umowy cywilnoprawne nie są traktowane jako zatrudnienie w rozumieniu Kodeksu pracy.
Do końca 2025 roku okres wykonywania zlecenia nie wlicza się do stażu pracy. Oznacza to, że osoba, która przez 10 lat pracowała wyłącznie na umowach zlecenia, ma formalnie niższy staż pracowniczy niż ktoś, kto od roku jest na etacie. Taka sytuacja była uznawana przez Ministerstwo Pracy za niesprawiedliwą i właśnie stąd wziął się projekt zmian przyjęty przez Stały Komitet Rady Ministrów.
Co zmieni się od 1 stycznia 2026 roku?
22 maja 2025 roku Stały Komitet Rady Ministrów zaakceptował projekt, zgodnie z którym okresy wykonywania pracy na zleceniu będą wliczane do stażu pracy. Dotyczy to milionów osób, które przez lata pracowały poza etatem i dziś formalnie mają zaniżony staż. Nowe przepisy mają wejść w życie od 1 stycznia 2026 roku.
Do stażu pracy zaliczone mają być m.in.:
- okresy wykonywania umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług,
- okresy wykonywania umowy agencyjnej,
- okresy prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej,
- okresy bycia osobą współpracującą z osobą prowadzącą działalność,
- czas pozostawania członkiem rolniczej spółdzielni produkcyjnej lub spółdzielni kółek rolniczych,
- zagraniczne okresy innej niż etat działalności zarobkowej, gdy były składki emerytalne i rentowe.
Warunkiem zaliczenia tych okresów do stażu pracy jest opłacenie składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. Bez tego taki czas pozostaje „niewidoczny” zarówno dla emerytury, jak i dla stażu. Ustawodawca przewidział też możliwość uwzględnienia wcześniejszych lat zleceń, ale konieczne będzie ich udokumentowanie.
Jak udokumentować okresy zleceń do stażu?
Projekt przewiduje, że podstawą potwierdzenia okresów zleceń czy działalności będzie zaświadczenie z ZUS. Instytucja ma dane o opłaconych składkach, dzięki czemu może potwierdzić, w jakich miesiącach podlegałeś ubezpieczeniom społecznym. To bardzo istotne dla osób, które zmieniały zleceniodawców i nie przechowały wszystkich umów.
W przypadku okresów niezgłoszonych do ZUS albo zagranicznej pracy zarobkowej inne niż etat, projekt odwołuje się do ogólnych zasad dowodowych. Oznacza to, że ciężar udowodnienia spoczywa na pracowniku. Można wtedy sięgnąć po stare umowy, rachunki, potwierdzenia przelewów czy zaświadczenia od zagranicznych podmiotów.
Jakie składki ZUS przy umowie zlecenie?
To, czy zlecenie „liczy się” do emerytury, zależy bezpośrednio od tego, jakie składki są od niego opłacane. W wielu przypadkach zleceniobiorca jest traktowany jak klasyczny ubezpieczony społecznie, a składki mają podobną strukturę jak przy umowie o pracę. Zdarzają się jednak sytuacje, gdy zlecenie jest zwolnione z części obciążeń.
Jeśli zlecenie jest Twoim jedynym źródłem dochodu i nie masz innego tytułu ubezpieczeniowego, zleceniodawca musi Cię zgłosić do wszystkich obowiązkowych ubezpieczeń społecznych. Wtedy co miesiąc od wynagrodzenia pobierane są składki emerytalne, rentowe, wypadkowe i zdrowotne, a Ty możesz dobrowolnie przystąpić do ubezpieczenia chorobowego.
Jakie są stawki składek przy zleceniu?
Dla zleceniobiorców obowiązuje ten sam katalog ubezpieczeń, co dla pracowników, ale nieco inaczej rozkładają się obciążenia po stronie zleceniodawcy i zleceniobiorcy. Przykładowo, gdy umowa zlecenia jest jedynym tytułem do ubezpieczeń, pojawiają się następujące składki:
- emerytalna – 9,76% po stronie zleceniodawcy i 9,76% po stronie zleceniobiorcy,
- rentowa – 6,5% po stronie zleceniodawcy i 1,5% po stronie zleceniobiorcy,
- wypadkowa – od 0,67% do 3,33% (tylko zleceniodawca),
- zdrowotna – 9% (tylko zleceniobiorca),
- Fundusz Pracy – 2,45% (tylko zleceniodawca),
- Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych – 0,1% (tylko zleceniodawca).
Zleceniobiorca może też zgłosić się do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego, gdzie składka wynosi 2,45% podstawy. To nie wpływa na emeryturę, ale daje prawo do zasiłku chorobowego. W praktyce oznacza to, że koszty pracy na zleceniu wcale nie są dużo niższe niż na etacie, jeśli umowa jest jedynym źródłem dochodu.
Kiedy zlecenie nie jest oskładkowane?
Są sytuacje, w których od zlecenia nie opłaca się składek emerytalnych i rentowych. Dotyczy to przede wszystkim studentów przed ukończeniem 26. roku życia oraz osób, które równolegle mają etat z pensją co najmniej równą minimalnemu wynagrodzeniu. Wtedy zlecenie obejmuje jedynie składka zdrowotna.
W praktyce wygląda to tak, że:
- student-zleceniobiorca do 26 lat nie gromadzi na zleceniu kapitału emerytalnego,
- osoba z etatem powyżej płacy minimalnej, dorabiająca na zleceniu, zwiększa swoje dochody, ale nie podnosi emerytury dzięki tej konkretnej umowie,
- gdy wynagrodzenie z etatu jest niższe niż płaca minimalna (np. część etatu), składki społeczne obejmą także zlecenie, aż łączna podstawa sięgnie minimum.
- osoba bez żadnego innego tytułu ubezpieczeniowego zawsze ma pełne składki społeczne z tytułu zlecenia.
Warto to pilnować, bo wielu zleceniobiorców latami pracuje w przeświadczeniu, że „ZUS się płaci”, a dopiero po sprawdzeniu konta w ZUS widzi, że od części umów szły tylko składki zdrowotne.
Jak sprawdzić, czy zlecenie liczy się do emerytury?
Bez weryfikacji w ZUS nikt nie jest w stanie „na oko” ocenić, ile masz okresów składkowych. Zwłaszcza gdy przez lata pracowałeś na wielu zleceniach, zmieniałeś zleceniodawców albo dorabiałeś do etatu. Dlatego dobrze jest co jakiś czas sprawdzić, czy wszystkie składki faktycznie trafiły do systemu.
Podstawowym narzędziem jest konto na Platformie Usług Elektronicznych ZUS (PUE ZUS). Po zalogowaniu możesz zobaczyć, od jakich tytułów i w jakich okresach były za Ciebie odprowadzane składki. W zakładce „Ubezpieczenia i płatnicy” znajdziesz listę zgłoszeń i wysokość podstawy wymiaru składek z poszczególnych miesięcy.
Jak reagować na nieprawidłowości?
Zdarza się, że zleceniodawca błędnie oceni Twoją sytuację lub celowo nie zgłasza do ubezpieczeń społecznych. Wtedy brak składek może wyjść na jaw dopiero po latach, kiedy wystąpisz o emeryturę. Lepiej zareagować od razu, jeśli coś w danych na PUE ZUS się nie zgadza.
W razie wątpliwości możesz:
- skontaktować się z działem kadr lub księgowości i poprosić o wyjaśnienie,
- wystąpić o pisemne potwierdzenie zgłoszenia do ubezpieczeń,
- zwrócić się bezpośrednio do ZUS z prośbą o wyjaśnienie rozbieżności,
- w sytuacji rażących nieprawidłowości zgłosić sprawę do ZUS lub Państwowej Inspekcji Pracy.
Nowe przepisy, które zaczną działać od 2026 roku, jeszcze bardziej podnoszą wagę dokumentowania okresów zleceń. Ten sam okres będzie miał znaczenie nie tylko dla emerytury, ale też dla stażu pracy dającego prawo do wyższego urlopu czy świadczeń pracowniczych.
Umowa zlecenie, etat, działalność – jak różnią się przy emeryturze?
Różne formy zarobkowania w Polsce inaczej wpływają na emeryturę i staż pracy. W uproszczeniu, im więcej oskładkowanych lat, tym wyższa emerytura. Jednocześnie tylko część z tych okresów dziś liczy się jako staż pracowniczy. Po zmianach od 2026 roku ten obraz znacznie się zmieni.
Porównanie najpopularniejszych form wygląda następująco:
| Forma zatrudnienia | Składki emerytalne | Wliczanie do stażu pracy |
| Umowa o pracę | Tak, obowiązkowe od całości wynagrodzenia | Tak, cały okres zatrudnienia |
| Umowa zlecenie | Tak, gdy brak innego tytułu lub niska płaca z etatu | Do końca 2025 r. nie, od 2026 r. tak (przy składkach) |
| Działalność gospodarcza | Tak, przy opłacaniu ZUS | Od 2026 r. ma być wliczana do stażu pracy |
W praktyce oznacza to, że osoba, która latami prowadziła jednoosobową działalność gospodarczą lub pracowała na zleceniach, zyska po 1 stycznia 2026 roku formalne potwierdzenie swojego doświadczenia zawodowego. Ten sam staż będzie brany pod uwagę przy przyznawaniu dłuższego urlopu, świadczeń przedemerytalnych czy awansu na stanowiska wymagające określonej liczby lat pracy.
Nowe przepisy nie zwalniają z obowiązku pilnowania składek – bez nich ani zlecenie, ani działalność nie zwiększą emerytury i nie wydłużą stażu pracy.