Strona główna  /  Biznes  /  Primark co to za firma? Historia, właściciel, opinie

Primark co to za firma? Historia, właściciel, opinie

Biznes
Wnętrze nowoczesnego sklepu z ubraniami, klient trzyma papierową torbę zakupową wśród kolorowych regałów z odzieżą.

Primark to irlandzka sieć odzieżowa typu fast fashion, należąca do koncernu Associated British Foods, znana z ekstremalnie tanich ubrań i jednocześnie głośnych kontrowersji wokół etyki produkcji. Marka działa w Europie i USA, w Polsce ma już kilka sklepów stacjonarnych i budzi ogromne emocje – od zachwytu nad cenami po ostrą krytykę za wpływ na środowisko i pracowników szwalni w Azji. Jeśli chcesz wiedzieć, co stoi za hasłem „Maksimum radości minimalnym kosztem” i czy te zakupy faktycznie są takie tanie, jak się wydają, warto przyjrzeć się Primarkowi z bliska. Zapraszam do lektury – zebrane niżej fakty i opinie pomagają spojrzeć na tę markę bez filtrów.

Primark – co to za firma?

Nazwa oficjalna sieci to Primark Stores Limited. Firma wywodzi się z Irlandii i działa jako detaliczny sprzedawca odzieży, obuwia oraz akcesoriów, wyspecjalizowany w modelu fast fashion – szybkie kolekcje, ogromne wolumeny i bardzo niskie ceny. W Irlandii marka wciąż funkcjonuje pod historyczną nazwą Penneys, natomiast na pozostałych rynkach używa brandu Primark.

Właścicielem Primarka jest brytyjsko-irlandzki koncern spożywczy Associated British Foods (ABF), notowany na giełdzie w Londynie. Odzieżowy gigant jest więc tylko jednym z filarów większej grupy, która zarabia też na cukrze, herbacie czy produktach spożywczych. Ta struktura ułatwia finansowanie agresywnej ekspansji i inwestycje w ogromne powierzchnie handlowe w centrach miast.

Do kogo należy Primark?

Primark nie jest niezależnym, rodzinnym biznesem – stoi za nim duża korporacja z rozbudowanym portfelem marek. Associated British Foods kupił irlandzką sieć już we wczesnej fazie rozwoju i od tamtej pory rozwija ją jako osobny segment biznesu. W raportach finansowych ABF widać, że to właśnie Primark jest jednym z motorów wzrostu przychodów grupy, przynosząc miliardowe wpływy rocznie.

Model działania firmy opiera się na skali. Zamiast wysokich marż pojedynczych produktów, stawia na potężne obroty i oszczędności w całym łańcuchu dostaw. Sieć niemal nie inwestuje w klasyczną reklamę – nie widzisz kampanii telewizyjnych czy masowych billboardów z logo Primark – co firma chętnie podkreśla jako źródło niskich cen. Marketing opiera głównie na lokalizacji sklepów, rekomendacjach klientów i ogromnej rozpoznawalności samej nazwy.

Primark a marka Penneys

Pierwszy sklep został otwarty w 1969 roku w Dublinie, na Mary Street, pod szyldem Penneys. Nazwę zmieniono przy ekspansji na rynek brytyjski – była zbyt podobna do zastrzeżonego brandu Penney’s w USA. W Irlandii historyczna marka została, w pozostałych krajach pojawił się Primark. Z punktu widzenia klienta różnicy praktycznie nie ma: to ten sam asortyment, ta sama polityka cenowa, identyczny model fast fashion.

Do dziś Irlandczycy mówią „idę do Penneys”, choć kupują w globalnym gigancie z prawie pół tysiącem sklepów. Ten dualizm nazw czasem dezorientuje turystów i polskich klientów – internetowe opinie o „Penneys w Dublinie” dotyczą w praktyce Primarka, tylko pod lokalną, historyczną marką.

Jak rozwijał się Primark na świecie i w Polsce?

Od jednego sklepu w Dublinie Primark urósł do sieci obejmującej Europę i Stany Zjednoczone. W połowie poprzedniej dekady – przy około 400 sklepach – roczne przychody sięgały 7,8 miliarda funtów, co stawiało go w czołówce najszybciej rosnących marek odzieżowych na świecie. Sieć działa na rynkach takich jak Wielka Brytania, Irlandia, Hiszpania, Niemcy, Holandia, Austria, Belgia, Francja, Portugalia oraz USA.

W 2015 roku Primark miał już ponad 270 sklepów, z czego aż 161 w samej Wielkiej Brytanii. Sieć rosła przez kolejne lata, otwierając kolejne flagowe punkty – jak wielopoziomowe „pałace mody” na londyńskiej Oxford Street, w Madrycie czy Birmingham, gdzie poza ubraniami można znaleźć kawiarnię czy salon kosmetyczny.

Sklepy Primark w Polsce

Polska długo była dla Primarka „białą plamą”, choć marka miała u nas status kultowy. Wielu Polaków poznawało ją w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Hiszpanii czy Niemczech, wracając z walizkami wypchanymi ubraniami z charakterystyczną metką. Na Facebooku powstawały grupy, gdzie użytkownicy domagali się wejścia sieci nad Wisłę, a na Allegro kwitł obrót produktami z linii Atmosphere.

Przełom nastąpił 20 sierpnia 2020 roku – wtedy otwarto pierwszy sklep Primark w Polsce, w warszawskiej Galerii Młociny. W maju 2021 roku dołączył drugi punkt w poznańskiej Galerii Posnania. Do 2024 roku sieć urosła do 7 lokalizacji w Polsce, a w grudniu 2025 otwarto ósmy sklep w Lublinie. Firma ogłosiła również plany uruchomienia kolejnych placówek m.in. w Koszalinie (Forum Koszalin) i Szczecinie (Galeria Kaskada) w latach 2026–2027.

Gdzie Primark jest najsilniejszy?

Najgęstszą sieć sklepów Primark ma na Wyspach Brytyjskich oraz w Irlandii. To tam wypracowano model, który później kopiowano w innych krajach – ogromne powierzchnie, lokalizacje w centrach miast, proste wnętrza i ogromne wolumeny towaru. W tych państwach Polacy na emigracji dobrze poznali logo Primark i przywieźli je z sobą do kraju.

W Europie Środkowo-Wschodniej kierownictwo sieci uznało Polskę za „najbardziej dojrzały rynek” regionu. Nasz kraj został trzynastym rynkiem, na którym pojawiło się imperium Primark, co widać także po rosnącej widoczności marki w polskich mediach i dyskusjach o fast fashion.

Kraj Liczba sklepów (orientacyjnie) Charakterystyka rynku
Wielka Brytania ponad 160 Największa sieć, liczne flagowe sklepy
Irlandia (Penneys) ok. 40 Rynek macierzysty, silna lojalność klientów
Polska 8 (koniec 2025) Nowy, rosnący rynek w regionie CEE

Na czym polega model biznesowy Primark?

Primark to podręcznikowy przykład sieci fast fashion. Marka tworzy nawet 24 kolekcje w roku, co oznacza, że asortyment potrafi zmienić się niemal co dwa tygodnie. Z jednej strony kusi to klientów „świeżością” oferty, z drugiej – napędza ciągłe kupowanie i bardzo wysoki poziom konsumpcji odzieży.

Sieć chętnie porównuje się do IKEA: klient ma wchodzić po „coś małego”, a wychodzić z torbą pełną różnych produktów, także za sprawą mocno rozbudowanej strefy przy kasach. W dużych sklepach, jak w Birmingham, poza ubraniami znajdziesz ładowarki do telefonów, gadżety filmowe, zabawki czy dekoracje – wszystko w estetyce popkulturowej i w niskich cenach.

Niskie ceny i struktura marż

To, co przyciąga do Primarku najmocniej, to ceny. T-shirty z motywami seriali, jak „Friends”, kosztyją w Wielkiej Brytanii ok. 2 funty, biustonosze – od 5 funtów, a piżamy tematyczne również około 5 funtów. W Polsce dziennikarze, którzy oglądali sklep przed otwarciem, pisali, że trudno było znaleźć produkty droższe niż 100 zł.

Jak to możliwe? Według przedstawicieli firmy niskie ceny wynikają z rabatów negocjowanych z dostawcami, skali zamówień, oszczędności na reklamie oraz niskich marż na części produktów. Eksperci rynku, m.in. Joanna Glogaza, zwracają jednak uwagę, że ultra tanie artykuły są „wabikami”, a większy zarobek firma osiąga na tych rzeczach, które spontanicznie dokładamy do koszyka w drodze do kasy.

Typ produktu Orientacyjna cena w Primark Co wyróżnia ofertę
T-shirt licencyjny ok. 2 funty Motywy z seriali i filmów
Piżama tematyczna ok. 5 funtów Sezonowe kolekcje, np. świąteczne
Kurtki / torebki od ok. 13 funtów Wrażenie „wyższej” jakości

Atmosphere i inne marki własne

W Polsce szczególnie rozpoznawalna jest damska linia Atmosphere, wywodząca się właśnie z Primarka. Ubrania z tym logo stały się hitem na Allegro i w second handach, często reklamowanych hasłem „prosto z Anglii” czy „z Penneys”. Wśród polskich klientek krąży opinia, że Atmosphere oferuje bardzo dobry stosunek jakości do ceny, zwłaszcza w przypadku prostych, bazowych rzeczy.

Poza Atmosphere sieć ma kilka innych brandów własnych, przypisanych do konkretnych działów – moda męska, dziecięca, bielizna, akcesoria domowe. Projektanci Primarku łączą inspiracje z wybiegów i street fashion, tworząc tańsze odpowiedniki trendów znanych z marek takich jak Zara, River Island czy Mango. W języku brytyjskich klientek pojawiło się nawet żartobliwe określenie „Primarni” albo „Primanim” – ironiczne nawiązanie do Giorgio Armani.

Joanna Glogaza porównała Primark do „lumpeksu, który ładniej pachnie, ale ma znacznie gorszy ślad węglowy niż sklep z odzieżą używaną”.

Jakie opinie ma Primark?

Primark budzi skrajne emocje. Dla jednych to raj tanich zakupów przed urlopem albo wieczorem panieńskim. Dla innych – symbol mody jednorazowej, która niszczy środowisko i opiera się na wyzysku pracowników w fabrykach odzieżowych. Wiele dyskusji o tej marce odbywa się dziś w sieci, w grupach zakupowych i na profilach poświęconych etycznej modzie.

Przed pojawieniem się sklepu w Polsce wielu konsumentów traktowało wizytę w Primarku jako obowiązkowy punkt wyjazdu do Londynu czy Manchesteru. Hasło „przywieź coś z Primarka” było tak powszechne, że marka urosła do roli „pielgrzymkowej” atrakcji zakupowej. Z czasem, wraz z nagłośnieniem tematu fast fashion, te zachwyty zaczęły mieszać się z rosnącą krytyką.

Za co klienci chwalą Primark?

Osoby, które lubią zakupy w Primarku, zwykle wskazują kilka powodów:

  • bardzo niskie ceny podstawowych ubrań i dodatków,
  • ogromny wybór – od odzieży po gadżety, zabawki i tekstylia domowe,
  • częste nowości i zgodność z aktualnymi trendami,
  • możliwość szybkiego „uzupełnienia szafy” przed wyjazdem czy imprezą.

Sieć bywa opisywana jako miejsce, gdzie „da się ubrać od stóp do głów za niewielkie pieniądze”. Dla wielu osób o niskich dochodach to realna szansa na modne ubrania, które przypominają droższe kolekcje z centrów handlowych. Zwolennicy Primarku podkreślają też wygodę wielkich sklepów – wszystko w jednym miejscu, bez konieczności chodzenia po kilku różnych sieciach.

Jakie zarzuty pojawiają się wobec Primark?

Krytycy tej marki mówią o trzech głównych problemach: środowisku, jakości i warunkach pracy w fabrykach. Branża odzieżowa odpowiada za około 10% globalnych emisji CO₂, a także za mniej więcej 20% zanieczyszczeń wód – takie dane przytacza m.in. Green European Journal. Sieci nastawione na szybkie kolekcje, w tym Primark, mają w tym udział nie do zignorowania.

Produkcja taniej odzieży opiera się w dużej mierze na włóknach syntetycznych, nadrukach z tworzyw sztucznych oraz intensywnym barwieniu. Każde pranie takiej koszulki uwalnia setki tysięcy mikrowłókien plastiku, które trafiają do rzek, jezior i w efekcie – na nasze talerze. Z kolei uprawa bawełny, wykorzystywanej masowo przez fast fashion, pochłania olbrzymie ilości wody. Uzbekistan i wysychające Morze Aralskie to podręcznikowy przykład, jak plantacje włókiennicze potrafią wyczerpać lokalne zasoby wodne.

Szacunki cytowane przez INN Poland wskazują, że gdyby choć jednej na pięć rzeczy w europejskich szafach wydłużyć życie o 10%, na wysypiskach lądowałoby o około 6,4 mln ton odzieży mniej.

Dane pokazują też, że 85% tekstyliów trafia w ciągu roku na wysypiska lub do spalarni. Jakość wielu t-shirtów czy legginsów z sieci fast fashion bywa tak niska, że po kilku praniach ubrania nadają się już tylko do kosza. Niska trwałość leży w interesie producenta – szybciej się zużywa, szybciej trzeba kupić nową rzecz.

Jakie kontrowersje etyczne wiążą się z Primarkiem?

Pytanie „czy buty za 60 zł z Azji mogą powstać w etycznych warunkach?” wraca regularnie w debatach o Primarku. Brytyjscy parlamentarzyści z Environmental Audit Committee (EAC) oficjalnie zadawali je przedstawicielom sieci, wskazując na ryzyko łamania praw pracowniczych i presję na ciągłe obniżanie kosztów u dostawców. W tle są historie o głodowych pensjach, nadgodzinach i braku bezpieczeństwa w szwalniach.

Najbardziej dramatycznym symbolem tych problemów stała się katastrofa Rana Plaza w 2013 roku w Szabharze w Bangladeszu – zawalenie się budynku fabryk odzieżowych zabiło 1127 osób, a kolejne tysiące raniło. W ruinach znaleziono metki wielu znanych marek: Primark, H&M, Zara, Mango czy polskiego LPP (Reserved, Cropp, House). Po tragedii firmy deklarowały poprawę standardów, ale organizacje pozarządowe wciąż dokumentują nadużycia.

Eksperci szacują, że typowa pensja pracownika szwalni w Bangladeszu oscyluje wokół równowartości 300 zł miesięcznie, przy pracy znacznie przekraczającej standardowy etat. Według portalu livefrankly.co.uk Primark dzieli aż 98% swoich fabryk z innymi markami odzieżowymi – tanimi i „luksusowymi”, jak Calvin Klein czy Louis Vuitton. To sugeruje, że problem nie dotyczy tylko dolnej półki cenowej, lecz całej branży.

Na to nakładają się symboliczne protesty – jak historie rzekomych listów wszytych w ubrania i skarpety, czy akcje aktywistów udających martwych w sklepach Primark. Firma twierdzi, że część tych „dowodów” to fałszywki, ale sama skala społecznej nieufności pokazuje, jak mocno w świadomości odbiorców połączono fast fashion z wyzyskiem.

Coraz więcej organizacji powtarza jedno: sieci takie jak Primark muszą po prostu produkować mniej, jeśli mają realnie ograniczyć wpływ na środowisko i ludzi.

Jak Primark odpowiada na krytykę?

W oficjalnych komunikatach sieć akcentuje troskę o pracowników i środowisko. Primark jest członkiem Koalicji na rzecz Zrównoważonej Odzieży, chwali się sprzedażą milionów produktów z bawełny fair trade (m.in. piżam, jeansów i tekstyliów domowych) i podkreśla, że „w Primark liczą się ludzie”. Firma informuje o programach szkoleniowych, audytach fabryk oraz inwestycjach w poprawę bezpieczeństwa.

Krytycy zwracają jednak uwagę na skalę. Nawet kilkanaście milionów bardziej „zielonych” produktów to kropla w morzu, jeśli sieć co roku wprowadza na rynek gigantyczne ilości taniej odzieży, a kolejne kolekcje pojawiają się niemal co dwa tygodnie. Etycy mody podkreślają, że żadna kampania CSR nie zrównoważy modelu, którego fundamentem jest masowa, szybka i tania produkcja ubrań jednorazowych.

Czy warto kupować w Primarku?

Decyzja, czy robić zakupy w Primarku, zależy od tego, jak ważne są dla ciebie cena, wygoda i tempo zmiany trendów, a jak duże znaczenie ma wpływ na środowisko i warunki pracy w szwalniach. Dla wielu osób niskie ceny są realną ulgą dla domowego budżetu, a możliwość ubrania całej rodziny w jednym miejscu – dużym ułatwieniem. Z drugiej strony każdy bardzo tani t-shirt czy sukienka ma swój „ukryty koszt”, który ponoszą pracownicy fabryk i lokalne ekosystemy wodne.

Coraz częściej mówi się, że prawdziwą odpowiedzią na problemy fast fashion jest po prostu kupowanie mniejszej liczby rzeczy, noszenie ich dłużej i sięganie po ubrania z drugiej ręki. W debacie publicznej pojawia się koncepcja podatku ekologicznego od każdej sztuki odzieży wprowadzonej na rynek albo od zużytej przy produkcji wody – takie rozwiązania miałyby skłonić firmy, w tym Primark, do zmniejszenia wolumenów i podniesienia jakości. Zanim więc zrobisz kolejny „haul” zakupowy, warto zadać sobie jedno pytanie: czy naprawdę potrzebujesz tej kolejnej torby rzeczy z logo Primark.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Co to jest Primark i skąd pochodzi?

Primark to irlandzka sieć odzieżowa typu fast fashion, należąca do koncernu Associated British Foods. Wywodzi się z Irlandii i działa jako detaliczny sprzedawca odzieży, obuwia oraz akcesoriów, wyspecjalizowany w modelu fast fashion.

Kto jest właścicielem firmy Primark?

Właścicielem Primarka jest brytyjsko-irlandzki koncern spożywczy Associated British Foods (ABF), notowany na giełdzie w Londynie.

Dlaczego Primark jest znany z tak niskich cen?

Według przedstawicieli firmy, niskie ceny wynikają z rabatów negocjowanych z dostawcami, skali zamówień, oszczędności na reklamie oraz niskich marż na części produktów. Eksperci dodają, że ultra tanie artykuły są „wabikami”, a większy zarobek firma osiąga na tych rzeczach, które spontanicznie dokładamy do koszyka w drodze do kasy.

Kiedy i gdzie otwarto pierwszy sklep Primark w Polsce?

Pierwszy sklep Primark w Polsce otwarto 20 sierpnia 2020 roku w warszawskiej Galerii Młociny.

Jakie są główne zarzuty stawiane Primarkowi?

Krytycy Primarka mówią o trzech głównych problemach: środowisku (odpowiedzialność za emisje CO₂, zanieczyszczenia wód, problem mikrowłókien i zużycia wody), jakości (niska trwałość ubrań) oraz warunkach pracy w fabrykach (ryzyko łamania praw pracowniczych, głodowe pensje, brak bezpieczeństwa).

Co to jest Penneys i jaki ma związek z Primarkiem?

Penneys to historyczna nazwa, pod którą pierwszy sklep Primark został otwarty w 1969 roku w Dublinie. Nazwę zmieniono przy ekspansji na rynek brytyjski, ale w Irlandii marka wciąż funkcjonuje jako Penneys. Na pozostałych rynkach używa brandu Primark, oferując ten sam asortyment i politykę cenową.

Redakcja kongresprawapracy.pl

Miejsce stworzone z myślą o tych, którzy chcą lepiej zarabiać, rozwijać się i budować silną pozycję zawodową. Doświadczony zespół ekspertów dzieli się rzetelną wiedzą z zakresu biznesu, finansów i pracy, przekładając teorię na praktykę.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?